863 · 886 · Presław · Ochryda
Alfabet ułożony na zamówienie i drugi, który go wyparł
W dziewiątym wieku ułożono od zera pismo dla języka, który go nie miał, i przetłumaczono nań księgi. Sto lat później to samo piśmiennictwo przeszło na inny alfabet, który nosi dziś imię człowieka, który go nie zrobił. Oba pisma powstały po to, żeby zwalczać pogaństwo — i to tłumaczy, czego w nich nie ma.
Pierwsze pismo
Trzydzieści osiem znaków i jedno zdanie o tym, co było przedtem
Alfabet zaprojektowany od zera na zamówienie
Rzecz z ziemi albo z epokiTrzydzieści osiem znaków niepodobnych do greckich, po jednym na każdy dźwięk tego języka.
Czytaj dalejNa czym to stoiŻywoty obu braci; najstarsze rękopisy głagolickie; zakaz papieski z 885 roku; księgi głagolickie używane w Chorwacji do XX wieku.
- Skąd wzięto kształty liter — pięć propozycji, żadna pełna.
Książę morawski poprosił Konstantynopol o nauczyciela, który wyłoży wiarę w języku jego ludzi. Wysłano dwóch braci z Salonik, a starszy z nich ułożył przed wyjazdem pismo. Nie przerobił greckiego — zaprojektował nowe, o kształtach do niczego niepodobnych.
Zrobione jest to bardzo dobrze i warto wiedzieć, na czym ta jakość polega. Język słowiański miał głoski, których greka nie zna: nosowe, miękkie, szumiące. Alfabet ma na każdą z nich osobny znak i nie ma ani jednego znaku zbędnego. Grecki alfabet użyty wprost wymagałby dwuznaków i dałby zapis niejednoznaczny.
Skąd wzięto kształty, nie wiadomo. Wskazywano na pismo hebrajskie, samarytańskie, koptyjskie, gruzińskie i na znaki geometryczne o znaczeniu chrześcijańskim — krzyż, kółko, trójkąt. Żadna z tych propozycji nie tłumaczy wszystkich liter naraz.
Pismo to nie utrzymało się tam, gdzie powstało. Po śmierci młodszego z braci uczniów wypędzono z Moraw, a liturgię słowiańską zakazano. Przetrwało na dwóch krańcach: tutaj, gdzie uchodźcy dostali utrzymanie, i w Chorwacji, gdzie w niektórych kościołach używano go jeszcze w dwudziestym wieku.
Kreski i nacięcia, którymi liczono i wróżono
Rzecz z ziemi albo z epokiMnich broniący nowego pisma zapisał mimochodem, czego Słowianie używali przedtem.
Czytaj dalejNa czym to stoiTraktat zachowany w kilkudziesięciu odpisach; brak jakiegokolwiek przedmiotu potwierdzającego istnienie systemu znaków.
- Czym były „kreski i nacięcia” — karb rachunkowy, znaki własnościowe albo losy wróżebne.
- Czy autor pisał z wiedzy, czy z ogólnego wyobrażenia o poganach.
Około dziewięćsetnego roku mnich piszący tutaj ułożył krótki traktat w obronie nowego pisma, przeciw tym, którzy twierdzili, że święte mogą być tylko trzy języki: hebrajski, grecki i łaciński.
Na początku, dla tła, napisał zdanie, które okazało się ważniejsze od całej reszty: że przedtem Słowianie, będąc poganami, nie mieli liter, tylko kreskami i nacięciami liczyli i wróżyli. Nie rozwinął tego ani jednym słowem więcej.
Jest to jedyna wzmianka o czymkolwiek w rodzaju znaków słowiańskich sprzed chrztu i dlatego obrosła całą literaturą. Trzeba jednak zobaczyć, co dokładnie mówi: że znaki służyły do liczenia i do wróżenia, a nie do zapisywania mowy. To jest opis karbu i losu, nie pisma.
Na tej jednej linijce zbudowano w dziewiętnastym i dwudziestym wieku kilka domniemanych alfabetów słowiańskich, wraz z tablicami znaków. Wszystkie są rekonstrukcjami bez materiału — nie znaleziono ani jednego przedmiotu, który by je potwierdzał.
Drugie pismo
Złożone tutaj, nazwane po kim innym
Drugie pismo, ułożone tu i nazwane cudzym imieniem
Rzecz z ziemi albo z epokiDwadzieścia cztery litery greckie plus kilkanaście dobranych z głagolicy — i nazwa po kim innym.
Czytaj dalejNa czym to stoiNajstarsze napisy i rękopisy w obu pismach z datowaniem; rękopisy mieszane; inskrypcje kamienne z Presławia.
- Kto złożył drugie pismo — żadne źródło nie podaje imienia.
Pod koniec dziewiątego wieku w ośrodku przy stolicy złożono drugie pismo: wzięto greckie litery uroczyste, używane w księgach, i dobrano do nich kilkanaście znaków z głagolicy na te głoski, których greka nie miała. Wyszło pismo łatwiejsze do pisania i łatwiejsze do nauczenia dla kogoś, kto znał już greckie litery.
Nazwa „cyrylica” przylgnęła do niego później i jest myląca. Cyryl ułożył głagolicę i nie dożył powstania tego drugiego pisma o kilkadziesiąt lat. Kto je złożył, nie wiadomo; wskazuje się na uczniów pracujących przy stolicy.
Zamiana nie była natychmiastowa i nie była dekretem. Przez około sto lat oba pisma chodziły obok siebie, a zdarza się, że w jednym rękopisie występują oba. W ośrodku nad Ochrydą głagolica trzymała się dłużej niż przy dworze.
Skutek tej roboty wykracza daleko poza tę ziemię. Pismo, którym pisze się dziś po rosyjsku, ukraińsku, białorusku, serbsku, macedońsku, bułgarsku, a także po mongolsku i w kilkudziesięciu językach Azji Środkowej, pochodzi z tamtego warsztatu.
Dwie szkoły i podział roboty między nimi
Zapis po fakcieJedna uczyła kleru wiejskiego, druga pisała dla dworu — i to widać po tym, co każda zostawiła.
Czytaj dalejNa czym to stoiŻywoty obu; zachowane kazania i przekłady z obu ośrodków; rozkład geograficzny najstarszych rękopisów i napisów.
- Liczba uczniów — podanie z żywota, nie rachunek.
Wypędzeni z Moraw rozeszli się w dwa miejsca i nie był to podział przypadkowy. Kliment poszedł nad jezioro ochrydzkie, na południowy zachód, i dostał zadanie uczenia duchownych dla wsi. Naum został przy stolicy, gdzie tłumaczono i pisano dla dworu i dla wyższego kleru.
Różnicę widać po zachowanych tekstach. Ze szkoły nad jeziorem pochodzą krótkie, proste kazania na święta, ułożone tak, żeby dało się je wygłosić z pamięci. Z ośrodka przy dworze — przekłady kronik, traktatów i księgi o zwierzętach, czyli rzeczy dla czytających.
Żywot podaje, że Kliment wyuczył trzy i pół tysiąca ludzi. Liczba jest okrągła i zapewne zawyżona, ale rząd wielkości się zgadza z tym, co stało się potem: w ciągu dwu pokoleń nabożeństwo w tym języku odprawiano w całym kraju.
Nad jeziorem trzymało się przy tym dłużej pierwsze pismo, podczas gdy przy dworze przechodzono na drugie. Dlatego najstarsze zachowane rękopisy głagolickie pochodzą w większości z południowego zachodu, a najstarsze napisy w drugim piśmie — z okolic stolicy.
Co przetłumaczono
Jednorożec, grzmotnik i lista ksiąg zakazanych
Księga o zwierzętach, która wpuściła jednorożca na Słowiańszczyznę
Rzecz z ziemi albo z epokiFeniks, jednorożec i syrena nie wyrosły z miejscowego podania — przyjechały w tłumaczeniu.
Czytaj dalejNa czym to stoiSłowiańskie odpisy tej księgi z X–XV wieku; porównanie z greckim oryginałem; występowanie tych istot w sztuce kościelnej, a nie w zapisach mowy.
Wśród ksiąg przetłumaczonych tu w dziesiątym wieku była grecka księga o zwierzętach, w której każde zwierzę opisano i zaraz objaśniono jako znak rzeczy duchowej. Feniks powstający z popiołów znaczy zmartwychwstanie, pelikan karmiący pisklęta własną krwią — ofiarę, jednorożec dawający się ująć tylko dziewicy — wcielenie.
Z tego tłumaczenia, a nie z miejscowego podania, weszły do piśmiennictwa słowiańskiego istoty, które później uchodziły za rodzime. Księga rozeszła się stąd na Ruś i na południe, a jej opisy przeszły do malowideł, do haftu i do bajki.
Warto to trzymać w pamięci przy czytaniu o „słowiańskich potworach”. Znaczna ich część ma metrykę śródziemnomorską i drogę przez tę właśnie księgę, a nie przez tradycję ustną.
Nie dotyczy to wszystkiego: samodiwa, zmej i karakondżuł mają inne pochodzenie i osobną stronę w tym dziale. Różnica jest sprawdzalna — po tym, czy istota występuje w przekładzie, czy w zapisie mowy potocznej.
Spis ksiąg zakazanych jako dowód, że wróżono
Rzecz z ziemi albo z epokiGrzmotnik, księga kolędowa i księga księżyca — przetłumaczone tutaj, zakazane wszędzie.
Czytaj dalejNa czym to stoiCerkiewne spisy ksiąg odrzuconych z XI–XVI wieku; najstarsze odpisy samych ksiąg wróżebnych, południowosłowiańskie.
Razem z księgami kościelnymi przetłumaczono tu z greki książki wróżebne: o tym, co znaczy grzmot w danym miesiącu, co znaczy dzień tygodnia, w który wypada Boże Narodzenie, co znaczy zaćmienie i co znaczy drganie części ciała.
Kościół wpisywał je na spisy ksiąg odrzuconych — i te spisy są dziś najlepszym dowodem, że książki krążyły. Zakazuje się tego, co ludzie robią, a nie tego, o czym nie słyszeli. Spisy prowadzono od jedenastego do szesnastego wieku i za każdym razem lista była dłuższa.
Droga tych ksiąg biegnie stąd na północ. Najstarsze zachowane odpisy są południowosłowiańskie, a ruskie są od nich późniejsze i zależne. Astrologia, która naprawdę krążyła w rękopisach słowiańskich, przyszła więc tą samą drogą co liturgia — z Bizancjum przez ten teren.
Osobna sprawa dotyczy tego, czego w tych książkach nie ma. Nie ma w nich żadnego śladu wróżbiarstwa miejscowego sprzed chrztu. To są przekłady greckich podręczników, przypisywanych zresztą cesarzom i prorokom dla powagi.
Ikony malowane na glinie i wypalane
Rzecz z ziemi albo z epokiTechnika, która nie przyjęła się nigdzie indziej: obraz na płytkach ceramicznych, odporny na wilgoć.
Czytaj dalejNa czym to stoiTysiące ułamków i kilka zachowanych całości z warsztatów przy stolicy, z datowaniem warstwowym.
W warsztatach przy stolicy robiono w tym czasie rzecz, której gdzie indziej się nie powtarza: ikony malowane farbami na glinianych płytkach i wypalane, często składane z kilkudziesięciu kawałków w jeden wizerunek. Zachowały się ich tysiące ułamków i kilka całości.
Wybór techniki ma wytłumaczenie praktyczne: obraz wypalony nie boi się wilgoci ani dymu świec, więc nadaje się na ścianę i na zewnątrz. Bywały nimi wykładane całe ściany wnętrz i posadzki.
Dla tego działu ważne jest, kiedy to powstało. Sto lat po chrzcie i pokolenie po sprowadzeniu uczniów z Moraw — czyli w tym samym czasie, gdy składano drugie pismo i tłumaczono księgi. Jest to więc jedna robota: państwo buduje sobie własny język liturgii, własne pismo i własny wygląd świątyni naraz.
Dokąd stąd
Inne warstwy tego samego terenu
Dziewięć warstw tego działu ma swój spis na górze i na dole strony. Tu stoi to, co leży obok: przegląd słowiański, sąsiad grecki, zwierzchność osmańska i drugi brzeg Dunaju.
Słowianie
Te same istoty i obrzędy w skali całej Słowiańszczyzny, krócej i z porównaniem.
Otwórz dział◆Sąsiad z południaGrecja
Oś czasu od Minojczyków po 1453 i dziewięć warstw głębokich pod nią.
Otwórz dział◆Obrzęd i kalendarzGrecja i Rzym
Dionizos, Orfeusz, misteria i magia po greckiej i rzymskiej stronie.
Otwórz dział◆Pięć wieków zwierzchnościOsmanowie
Bractwa, bektaszi i karakondżolos w wersji osmańskiej.
Otwórz dział◆Drugi brzeg DunajuRumunia
Baba Dochia, mărţişor, căluşari i strigoi — bliźniaki tutejszych obrzędów.
Otwórz dział◆ŹródłoznawstwoHerezje
Bogomiłowie i katarzy od strony źródeł: wszystkie napisali przeciwnicy.
Otwórz dział