✦ Czytelnia · Czakry ✦
Czakra korony
Sahasrara znaczy „tysiąckrotna” — od lotosu o tysiącu płatków.

Istota
Sahasrara znaczy „tysiąckrotna” — od lotosu o tysiącu płatków. Ośrodek umieszcza się na szczycie głowy, a jego żywiołem jest myśl albo świadomość. Tysiąca płatków nikt nie liczy — ta liczba mówi, że ośrodka nie da się domknąć; w dawnym zapisie okrągłe liczby z zerami znaczyły tyle co „bez końca”.
W psychice
Siódmy ośrodek odpowiada za sens: poczucie, że sprawy układają się w większy porządek. Kiedy działa, drobiazgi mają swoje miejsce, a życie nie rozpada się na listę zadań. Kiedy słabnie, zostaje pytanie „po co to wszystko” mimo osiągnięć, przesyt bodźcami i brak choćby chwili ciszy w ciągu dnia.
W zachowaniu
Tu opisu zachowań już nie ma — bo znika ten, kto się zachowuje. Złudzenie osobnego „ja” rozpuszcza się; człowiek zostaje w ciele, ale przyjemność i ból, honory i upokorzenia przestają go ruszać. Ma moc, której nie chce używać. Tradycja mówi o czystym świetle: nie o kolejnej cesze, tylko o braku wszystkich. Pułapką całej drogi — a tutaj najbardziej — jest przywiązanie: do tego, co się osiągnęło, do samego stanu, do bycia kimś, kto doszedł.
W ciele
Przypisuje mu się przysadkę oraz korę mózgową i układ nerwowy. To skojarzenia porządkujące, nie medyczne.
Symbolika
Lotos o tysiącu płatków w fiolecie lub bieli, bez sylaby nasiennej — w tym ośrodku tradycja stawia ciszę zamiast dźwięku. Metalem jest złoto, guną sattwa, a jedynym „pożywieniem” post. Wszystkie symbole mówią tu o odejmowaniu, nie o dokładaniu.
Pytania do siebie
Co zostaje, kiedy odejmiesz wszystkie role?
Do czego jesteś przywiązany najmocniej — i czy to ci jeszcze służy?
Kiedy ostatnio nic nie musiałeś?
Czy potrafisz nie wiedzieć?
Ćwiczenie uwagi
Trzy minuty bez telefonu, bez muzyki i bez celu. To całe ćwiczenie — nic nie trzeba osiągnąć i nie ma czego oceniać. Jeśli pojawi się myśl „marnuję czas”, to zwykle znaczy, że ćwiczenie trafiło w sedno.
Ćwiczenie ciała
Ćwiczeniem tego ośrodka jest samo patrzenie na myśli. Usiądź, pozwól umysłowi zwolnić, a potem złap jedną myśl i sprawdź, z czego wyrosła — z jakiej wcześniejszej; i tę odprowadź do jej źródła, i tak dalej, aż dojdziesz do miejsca, które nie ma początku. Powtórz z kilkoma. Potem przestań podążać: patrz, jak myśli przepływają, nie odrzucając i nie zatrzymując żadnej, aż zostanie ich kilka albo żadna. Tyle. Nic więcej tu nie trzeba robić.